Johanson w Kazimierzu
2017-06-20

Serdecznie zapraszamy na wystawę ceramiki Alexa Johansona.

Otwarcie wystawy oraz spotkanie z artystą 
odbędzie się 25 czerwca (niedziela) o godz. 11.00 
w Galerii Sztuki Jacek P. Jarosz w Kazimierzu Dolnym, ul. Senatorska 1/3

 

Spostrzeżenia widza

Jednym z pierwszych wrażeń, jakie się narzucają zwiedzającym wystawę twórczości plastycznej Zbigniewa Burego – vel Alexa Johansona jest zaskoczenie wielością tematów, odniesień, powtórzeń, form i technik. Sam artysta twierdzi, że świat jego alter ego (Alexa Johansona) jest "rzeczywistością jakby równoległą", wyprowadzoną wprost z życia. 
Spróbujmy uporządkować. Prace prezentują malarstwo, rzeźbę i ceramikę. Zwłaszcza ceramikę. Język tych dzieł nawiązuje do sztuki dziecka – swobodnych wyobrażeń rzeczywistości, mocno uproszczonych, często geometrycznych form. Swoiste "innobyty" – karykaturalne koguty, ptasie głowy, wynaturzone formy zwierzęce zaludniają ten świat. 
Wypełnia go wszechobecny Eros. Szokuje mocno przerysowanymi szczegółami i dosłownością namiętnych sytuacji; obsesją seksu. Autor nawiązuje w nich do rubasznego, sowizdrzalskiego humoru, którego korzenie odnajdujemy w sztuce prymitywnej. Współczesnym punktem odniesienia jest natomiast wirtualna rzeczywistość internetowa – swoiste "fantasy". Ale i sam twórca. Niektóre ptasio-zwierzęce głowy mają coś z autoportretu specyficznie "odwróconego podszewką" i odsłaniającego żartobliwy, zabarwiony odcieniem ironii stosunek do świata.
Oglądamy więc prace nawiązujące do przeszłości; aluzje do Leonarda da Vinci sąsiadują z odniesieniami do Picassa, postacie historyczne z aktualnymi wydarzeniami np. "EURO 2012 – kibole", "Kolędnicy" i "Anioły" z "Pocałunkami". 
Spoiwem są charakterystyczne detale: guziki, broszki, nakrycia głowy, kokardki, gwiazdki, wyłupiaste oczy, dekoracyjne rysunki w stylu dziecięcych szlaczków na kołnierzykach i pieczołowicie uczesane fryzury. 
Wyróżnikiem twórczości tego artysty dwojga oblicza jest osobliwy klimat lekkości i zabawy, w labiryncie tematów, barw, technik i form. 
Czy odsłoni jeszcze inne pokłady artystycznej osobowości? 


Krystyna Korbut - Płonka 

 

„Pół żartem, pół serio" Andrychów
2016-10-07

7 października w Miejskim Domu Kultury o godz. 18.00 odbyło się otwarcie wystawy Zbyszka Burego vel Alexa Johansona zatytułowanej „Pół żartem, pół serio" 

Alex Johanson – to postać zagadkowa. Nie do końca określona. Wśród prac Johansona znajdziemy obrazy, rzeźby w drewnie i ceramiczne formy będące wyobrażeniem kobiet i mężczyzn – posiadaczy wyrazistych nosów, wyłupiastych oczu i łabędzich szyj, par uchwyconych w miłosnych uściskach, które w swej między płciowej komunikacji używają języka w sposób wyraźny i często bardzo dosłowny. Zaraz obok pojawia się osobliwa menażeria – rzeźby kotów, świń, baranich głów, obrazy kogutów i zwierząt wszelkiej maści, które, jak gdyby nigdy nic, towarzyszą trzem królom, kolędnikom i aniołom. Miejsce wśród nich znalazło się nawet dla przedstawień... rozentuzjazmowanych piłkarskich kibiców. W twórczości Johansona pojawiają się zaskakujące motywy, o czym świadczą tytuły ostatnich cykli rzeźb i obrazów – „Jajcosony”, „Kotosony”, „Ptakosony”, „Euro 2012 – kibole”, „Pocałunki”. Wspólnym mianownikiem jego prac jest żartobliwy, niekiedy rubaszny sposób przedstawienia wybranych tematów. Johanson to artysta przekorny. Również w spojrzeniu na przeszłość. Lubi w niej nieco poszperać.Stąd wśród jego prac znajdziemy malarskie portrety przodków („Pradziadek Johanson”, „Przodkowie z Kotowa”, „Przodkowie z Andrychowa”), choć czasem, jak sam twierdzi, do końca nie wiadomo czy ich... Bywa, że jest to prapradziadek pirata, który okazuje się miejscowym panem Heńkiem. Zdarza się, żewyciąga ich z obrazka i nadaje im przestrzenną formę. Rozmaitość tematów, technik wykonania, zabawa z kolorem i formą, a przy tym żartobliwy ton artystycznej wypowiedzi, sprawiają, że widz może czuć się zaskoczony twórczością tego autora. I właśnie chyba w tym tkwi Alexa Johansona metoda. Jest nią niczym nieskrępowana artystyczna swoboda. 
Tekst: Katarzyna Pach-Sznepke 

Zbigniew Bury - od 25 lat instruktor plastyk Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie. 
Zajmuje się malarstwem, rzeźbą i ceramiką. Od 2008 roku tworzy pod pseudonimem Alex Johanson

Ekspozycja prac prezentowana do 5 listopada 2016 r.

 

Miejski Dom Kultury 
ul. Szewska 7, 34-120 Andrychów 

tel. 33 875 3105, 512 442 918

Noc muzeów ziemi wadowickiej 2016
2016-05-09

 

 

Wystawa Johansona w sandomierskim BWA
2016-03-01

Galeria Sztuki Współczesnej BWA w Sandomierzu oraz nasza galeria sztuki R7 serdecznie zapraszają na wernisaż wystawy "Jak nie zmyślone, jak zmyślone" ALEX JOHANSON rzeźbione i malowane.

Otwarcie wystawy odbędzie się 11 marca 2016 r. (piątek) o godz. 17.00
Ekspozycja trwa do 3 kwietnia. 

Na wernisażu, będzie można wylosować pracę artysty - wystarczy kupić folder!

 

Galeria BWA Sandomierz, Rynek 11

 

 

Zmarł Janusz Książek
2016-02-10

 10 lutego 2016 roku zmarł Janusz Książek - andrychowski artysta współpracujący z naszą galerią.

Mieszkał Andrychowie. Od 2005 roku zajmował się malarstwem, kolażem i rysunkiem. Jego prace charakteryzowało ekspresyjne podejście do tematu, gdzie szczegół schodził na drugi plan. Portret to najczęściej poruszany temat w jego twórczości. Cykle prac utrzymane były w monochromatycznej barwie, co pozwalało mu mówić w prosty sposób o portretowanym człowieku.

W 2013 i 2015 roku brał udział w zbiorowych wystawach artystów związanych z Andrychowem "Jak nie, jak tak" organizowanych w Miejskim Domu Kultury w Andrychowie, w 2014 uczestniczył w XX KONKURSIE MALARSTWA NIEPROFESJONALNEGO IM. IGNACEGO BIEŃKA w Bielsku-Białej swoje prace prezentował również w Młodzieżowym Klubie"Pod Basztą" w Andrychowie.

Moje wspomnienie
 Lubił do nas przychodzić, bo tu czekała na Niego Michalina….
W Jej oczach był KIMŚ. Niby nic, bo dla każdego dziecka każdy dorosły jest KIMŚ.
Szczególnie jeśli ten dorosły poświęca temu dziecku czas, rozmawia i bawi się z nim.
 A Janusz taki był dla Michaliny.
I był dla Niej KIMŚ.
My, dorośli patrzymy na świat zupełnie inaczej.
Dla dziecka ta ekscentryczna postać przemykająca przez Andrychów nie była: ani dziwakiem, ani buddystą, ani narkomanem, ani człowiekiem z bagażem doświadczeń, ani alkoholikiem, ani ojcem, który nie sprostał zadaniom, ani człowiekiem mającym mroczną przeszłość, ani osobą borykającą się z chorobą psychiczną.
 Kiedy pomagał nam w różnych pracach remontowo-ogrodowych zawsze skrzętnie zapinał guziki w długich rękawach swoich koszul…. A przy największym nawet upale nosił długie spodnie….
Ale dzieci są bardzo spostrzegawcze… nie umknął przed pytaniem Miśki – Kto Ci tak porysował po rękach?” – Michalina, Antek i Ala bardzo Go lubili. Dorośli szufladkują, moralizują i ukrywają niewygodne fakty.
Może to wspomnienie powinno brzmieć inaczej? Andrychowianin, artysta malarz.
Brał udział w wystawach zbiorowych w Andrychowie 2013 i 2015, Bielsku-Białej (2014). Współpracował z galerią R7 w Andrychowie. Sztuka była odskocznią od jego przeszłości i teraźniejszości. Nie był łatwym człowiekiem. Jak i Jego prace plastyczne. Niektórzy osądzą, że w „kategorii biało-czarne” był po tej ciemnej stronie…. Głośny, czasami wulgarny, dziwnie się zachowujący. Był jednocześnie silny i słaby. Wybuchał radością i emanował smutkiem. Był tolerancyjny i zasadniczy. Dumny. Agresywny i wrażliwy. W oczach wielu być może był NIKIM, w oczach niewielu był KIMŚ. Kiedy Piotrek po raz pierwszy przyprowadził go naszego domu, Janusz nie odzywał się ani słowem. Z biegiem czasu potrafiliśmy rozmawiać o wszystkim: o polityce, kulinariach, wystroju wnętrz, sztuce, ogrodnictwie, więzieniach i nałogach, o Bogu….

Kolory Jego prac odwzorowują Jego zagmatwane życie. Ewelina Prus-Bizoń Często malował twarze… chciał chyba zobaczyć w Nich to, co zobaczył w oczach Michaliny….  Ewelina Prus-Bizoń


 „Śmierć nie jest wrogiem życia. Ten kto umiera ustępuje miejsca drugim.” ks. Jan Twardowski

<< POWRÓT